1,2-12-2007 przez Gorce
1-szego grudnia ok. 16:30 dotarłem do Lubomierza, stamtąd ruszyłem czarnym szlakiem w kierunku Kudłonia ( 1276m). Niestety że było ciemno a ja tam szedłem pierwszy raz - zgubiłem szlak. I zaczęła się zabawa. Czasami leśną ścieżka , czasami po prostu na przełaj dotarłem na szczęście do żółtego szlaku. Potem kierunek Kudłoń, po kilkudziesieciu minutach dotarłem do hali obok Gorca Troszackiego (1235m) .Tam znalazłem resztki bacówki gdzie postanowiłem przenocować. Rano dalej w drogę, Kudłoń z głębokimi zaspami i wspaniałym widokiem na Beskid Wyspowy. Z Kudłonia dalej żółtym szlakiem w stronę przełęczy Borek (1009m). Po drodze Pustak z piękną panoramą na Tatry i nie tylko. Z przełęczy Borek długo przez las . I wreszcie Hala Turbacza, mgła, mgła i silny wiatr. Na Turbaczu niestety ciągle mgła ale za to piękna zima. Schronisko do którego dotarłem jako pierwszy tego dnia ( ok. 12-tej) i suszenie się -buty, skarpetki... Droga w stronę Nowego Targu na początku była we mgle, potem odsłonił się widok na Tatry. W Nowym Targu byłem ok. 15:30.